.


"Zajrzyj w siebie! w twoim wnętrzu jest źródło, które nigdy nie wyschnie jeśli potrafisz je odszukać". Marek Aureliusz

Witam Cię na blogu poświęconym mojej pasji - robótkom ręcznym i wszelkim twórczym poczynaniom :) Mam nadzieje że zostaniesz stałym bywalcem do czego Cię zapraszam.

Welcome to the blog dedicated to my passion- handicrafts and anything creative :) I hope that you wiil be a regular visitor.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :)

wtorek, 17 kwietnia 2018

Sanatorium w Krynicy Zdrój

Marzec był u mnie pod znakiem wypoczynku i regeneracji. Po 26-ciu  miesiącach czekania dostałam skierowanie do sanatorium w Krynicy Zdrój. To był mój pierwszy w życiu pobyt w sanatorium z NFZ i pierwszy raz byłam w Krynicy. Wcześniej już jeździłam na turnusy rehabilitacyjne. Byłam między innymi w Ciechocinku, Iwoniczu Zdroju i Busku Zdroju.


Lubię wypoczywać w sanatoriach z racji na zabiegi oraz walory krajoznawcze i przyrodnicze. Będąc w sanatorium korzystam z wycieczek organizowanych przez miejscowe biura turystyczne.



W pierwszą sobotę pobytu była piękna, słoneczna pogoda więc udałyśmy się z Mamą na Jaworzynę Krynicką, pierwszy raz w życiu jechałam koleją gondolową. 




W międzyczasie mieliśmy prawdziwą zimę, śnieg sypał całą noc i cały dzień.



Dwa razy byłam na Górze Parkowej, która znajduje się w centrum Krynicy. Za pierwszym razem wjechałam kolejką i zeszłam piechotą. Za drugim razem weszłam i zeszłam pieszo.



Z oferowanych wycieczek wybrałam Tylicz. W Tyliczu zwiedzaliśmy Golgotę, Sanktuarium Matki Bożej Tylickiej, Stary Kościół oraz muzeum.



W Palmową Niedzielę byłam na wycieczce w Lipnicy Murowanej, gdzie w tym roku przypadł jubileuszowy 60 konkurs na najwyższą palmę. W tegorocznym konkursie wygrała palma o wysokości 32 m i 6cm. Oprócz konkursu był także jarmark wielkanocny, na który podziwiałam wyroby rękodzieła artystycznego.




W Lipnicy znajduje się też zabytkowy drewniany kościół Św Leonarda z XV w. Kościół wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.



W drodze powrotnej zajechaliśmy nad Jezioro Rożnowskie. Z autokaru podziwiałam piękno Ziemi Sądeckiej. Widoki wprawiły mnie w zachwyt. Udało mi się sfotografować kilka miejsc w czasie jazdy.



poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Po długiej przerwie

Witam Was serdecznie w ten świąteczny dzień.

Życzę Wam Radosnych Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia. Pogody w sercu i radości płynącej z faktu Zmartwychwstania Pańskiego.

***

Długo nie publikowałam nic z powodu spraw osobistych (na samym początku roku), później z kolei robiłam porządki na komputerze - w celu zainstalowania nowego dysku i przeinstalowania systemu. W lutym sfinalizowałam tą sprawę i jestem bardzo z tego zadowolona, komputer teraz działa znacznie szybciej.
W marcu natomiast wyjechałam do sanatorium.




Chociaż nic nie pisałam przez te cztery miesiące, to jednak wzięłam udział w dwóch spotkaniach warsztatowych. Pierwsze z nich miało miejsce w styczniu, w Szkole Patchworku, było to tak zwane Patchworkowe Darcie Pierza (spotkania pod tą nazwą odbywają się w ostatnie czwartki miesiąca). Podczas spotkania wspólnie uczyliśmy się szyć plecionki.




W lutym wybrałam się na warsztaty tworzenia kalejdoskopów. Uwielbiam kalejdoskopy, to jedna z moich ulubionych zabawek z dzieciństwa. Nie przypuszczałam, że zrobienie takiego kalejdoskopu jest tak proste. Do wykonania kalejdoskopu wystarczy rolka po papierze toaletowym, tekturki, folia lustrzana, koraliki i cekiny oraz kolorowe folie.







Na pierwszych zajęciach po feriach zimowych odebrałam z Warsztatów Terapii Zajęciowej (gdzie mamy zajęcia praktyczne) moją pierwszą pracę ceramiczną.




poniedziałek, 1 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017

Koniec roku sprzyja podsumowaniom i myślę że wielu osobom się udziela ta atmosfera. Mnie także. Uważam ubiegły rok za udany pod kilkoma względami. 

Po pierwsze: 15 lutego blogowym liczniku łączna liczba odsłon wyniosła 10 000, a 28 listopada 20 000. W kwietniu minęło 5 lat jak prowadzę bloga, chociaż tak bardziej systematycznie od jesieni 2015 roku. Dla porównania dodam, że w 2016 roku od stycznia do grudnia odnotowałam 5 000 odsłon.



Drugi powód do radości to zrealizowane pomysły batikowe, na wiosnę zrobiłam dla siebie szal batikowy, później w maju dla Mamy w prezencie na Dzień Matki i trzeci szal, latem dla Koleżanki.




Latem wyjechałam na urlop nad morze,  a we wrześniu rozpoczęłam naukę w Policealnym Studium Medycznym na kierunku: terapeuta zajęciowy.


W grudniu z okazji Mikołajek i Świąt  przygotowałam dla moich Przyjaciół małe upominki w postaci bombek.


Szczęśliwego Nowego Roku 2018!!!




poniedziałek, 25 grudnia 2017

Życznia świąteczne




Moi Mili Czytelnicy i Goście 
życzę Wam
 najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia, 
wypełnionych zapachem świątecznych wypieków. 
nutą wspólnie śpiewanej kolędy, 
ciepłem kochających serc, 
bliskością, pokojem i radością...

wtorek, 21 listopada 2017

Na drodze ku spełnieniu...

Na wiosnę podjęłam decyzję...idę do szkoły. Długo na to czekałam. Kiedy zaczynałam studia  (2008), w Warszawie nie było studiów licencjackich mojego upragnionego kierunku: terapia zajęciowa. Skończyłam więc inny kierunek, po czym zrobiłam sobie pięcioletnią przerwę. W ubiegłym roku, w Warszawie otwarto studium medyczne, gdzie kształcą w zawodzie terapeuty zajęciowego, na dodatek nauka jest bezpłatna. 

Zapisałam się i we wrześniu  rozpoczęłam naukę, na co z niecierpliwością czekałam. Prócz zajęć teoretycznych, mamy także praktyczne w Warsztatach Terapii Zajęciowej. Podczas zajęć praktycznych lepimy z gliny, szyjemy, filcujemy, ostatnio robiliśmy bombki techniką decoupage. Na zajęciach w nadchodzącą sobotę będziemy piec pierniki. Można się zrelaksować podczas tych zajęć.

Cieszę się z decyzji jaką pojęłam, z nowych znajomości które zawarłam w szkole. Nasza Grupa jest na prawdę super. Przepełnia mnie poczucie zadowolenia na myśl, że spełni się moje zawodowe marzenie i za dwa lata będę mogła wykonywać zawód,  który od dawna chciałam wykonywać.

Moje prace wykonane podczas zajęć w WTZ

Ceramika


Przed wypaleniem

Po wypaleniu

 Po nałożeniu szkliwa

Dzbanek, który mi się nie udał

Anioł

Być może moje pierwsze prace, szczególnie z ceramiki nie wychodzodzą mi najlepiej, ponieważ  preferuję bardziej haft, szycie oraz batik. To nic, są po prostu moje i cieszę się z moich prób.

Szycie i filcowanie


Ozdoby na choinkę

Filcowe kolczyki (filcowanie na mokro)


czwartek, 21 września 2017

Blogoteka #2

Witam po wakacjach :)

Jak Wam się udało tegoroczne lato? Dosyć szybko nas opuściło.

Dla poprawy nastroju zapraszam na garść inspiracji.

Patchwork i quilt od podstaw- Mananko

Lada moment ukaże się książka pt. "Patchwork i quilt od podstaw". 


Urocza Świnka z tkanin Kaffe Fassett Collective-

Karolina tworzy przepiękne artystyczne quilty, zajrzyjcie konieczne na B-craft.


100 Brilliant Projects to Upcycle Leftover Fabric Scraps-DIY&Crafts

To coś dla mnie, uwielbiam małe projekty.


Duuuża torba-Jolcine pasje

Duża i kolorowa :)


Lovely Little Patchwork Blog Tour-Retro Mama

I znów pomysły na małe formy.



 
Ombre Efffect, A Friendly Gift 3 of 3-Sew Darn Cute Quilting

Co Wy na to? Ja nie mogę oderwać oczu od tego quiltu.



Na dzisiaj koniec,

wkrótce przygotuję następną porcję nowinek.

Do zobaczenia :)


wtorek, 5 września 2017

Letni czas

Latem szycie odkładam na bok i korzystam z pogody. Lubię wypady za miasto, spacery lub przejażdżki rowerem. Od spaceru w plenerze rozpoczęłam lipiec.


Rodzinne strony

Kompozycja z polnych kwiatów zebranych po drodze.

Od tego roku mam dostęp do działki, zaoferowałam Koleżance pomoc w działkowych pracach w zamian za korzystanie. W drugą sobotę lipca robiłyśmy porządek w domku i kosiłyśmy trawę.



Coś dla podniebienia

W niedzielę odpoczywałyśmy po pracy podczas rejsu do Serocka. Pogoda dopisała, było bardzo przyjemnie.

Rejs do Serocka






17 lipca, moje imieniny świętowałam nad morzem w Chłapowie, była smażona ryba z frytkami i szampan. Zrobiłam sobie prezent imieninowy- 8 dniowy pobyt nad morzem. To był wspaniały czas, piękna pogoda, miejsce, okolice i oczywiście morze, nad którym byłam 8 lat temu.

Urlop


Pierwsze spotanie 



Świętowanie



Plaża w Chłapowie

Rozewie-latarnia morska

Droga na plażę 




Niedziela na Helu




Jastrzębia Góra




***
Robótka na urlop

Pamiątki

Po powrocie miałam jeszcze kilka dni urlopu, w piątek wieczorem pomalowałam woskiem szal dla Koleżanki, a w sobotę na działce farbowałam.


Kuchenna pracownia batiku





Sierpień był bardziej pracowitym miesiącem, ale w jeden upalny dzień pracowałam na działce. Bardzo szybko przeleciało mi to lato, pozostały tylko zdjęcia i wspomnienia.




Od września ruszam do studium medycznego, bedę się uczyć na kierunku terapia zajęciowa. Już nie mogę się doczekać. W piątek 8 września mam rozpoczęcie roku, a w następny weekend zajęcia.