.


"Zajrzyj w siebie! w twoim wnętrzu jest źródło, które nigdy nie wyschnie jeśli potrafisz je odszukać". Marek Aureliusz

Witam Cię na blogu poświęconym mojej pasji - robótkom ręcznym i wszelkim twórczym poczynaniom :) Mam nadzieje że zostaniesz stałym bywalcem do czego Cię zapraszam.

Welcome to the blog dedicated to my passion- handicrafts and anything creative :) I hope that you wiil be a regular visitor.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :)

wtorek, 8 listopada 2016

Słońce, plener i farbowanie tkanin/ The Sun, the outdoor and fabric dyeing

Wspaniały początek lata, w sobotę 25 czerwca wzięłam udział w kursie farbowania tkanin, organizowanym przez Szkołę Patchworku a prowadzony przez Marzenę Krzewicką. Kurs odbył się u Ani Sławińskiej w domu w podwarszawskiej miejscowości. Na kurs zapisałam się pod koniec kwietnia i z niecierpliwością czekałam na ten dzień. Było dokładnie tak jak sobie to wymarzyłam: słońce, ciepło i świetna zabawa na świeżym powietrzu.



Such an amazing beginning of the summer! I participated in a course of fabric dyeing on Saturday the 25th June. The course was organized by Szkoła Patchworku (The School of Patchwork) and led by Marzena Krzewicka. It took place in Anna's (the owner of Szkoła Patchworku) house, in a village near Warsaw. I signed up for a course at the end of April and had been waiting for it eagerly. It was exactly as I'd imagined: a sunny and warm day and great fun outdoors.




Na kursie poznaliśmy i ćwiczyliśmy takie techniki jak: shibori, low-water immersion, sun printing oraz farbowanie na lodzie. Bardzo przypadła mi do gustu technika shibori i sun printing.




During the course we learned and practiced techniques  such as:  shibori, low- water immersion, sun printing and ice-dyeing. Shibori and sun printing technique are to my liking.




Shibori polega na składaniu, wiązaniu i zaciskaniu tkaniny w różnych wariantach, natomiast w technice sun printing malujemy tkaninę farbą układamy ją na słońcu i kładziemy na tkaninie szablony lub inne przedmioty, w zależności jaki chcemy uzyskać efekt. Ania użyczyła uczestniczkom ususzone liście i kwiaty.




Shibori technique consists in folding, binding and tightening the cloth in different variants. In the technique of sun printing, you paint the fabric, put it out in the sunlight and on the fabric you put templates or other items, depending on which effect you would like to achive. Ania gave the participants harvested, dried leaves and flowers.



W technice Shibori ufarbowałam dwa kawałki tkanin. Pierwszy to  mandala w kolorze zielono-niebieskim.

I've dyed two pieces of fabric in shibori technique. The first one is a mandala in green-blue.




Drugi kawałek tkaniny obwiązałam na zakrętkach od butelek, a następnie ufarbowałam na żółto i fioletowo.

The second piece of fabric I tied on the cups from a bottle, and then dyed it yellow and violet.


 Sun printing




Tkanina ufarbowana techniką na lodzie.
 The ice-dying fabric.



Prace innych Uczestniczek kursu.
Works of other participants.





poniedziałek, 3 października 2016

Konkurs "Koła, kółka, kółeczka..." i wystawa/ The competition

To jest mój 60-ty wpis. This is my 60th post.

Wiosną Stowarzyszenie Polskiego Patchworku (zarejestrowane na początku roku) ogłosiło pierwszy konkurs pt.: "Koła, kółka, kółeczka...". Finał konkursu i wystawa prac miały miejsce 16 czerwca w klubo-kawiarni "Jaś i Małgosia".

Last spring The Polish Patchwork Association (registered at the beginning of the year) announced a competition entitled: "Koła, kółka, kółeczka" ("Circles: small, smaller, smallest"). The final of the competition and the exhibition of works took a place in the "Jaś i Małgosia" cafe on 16th June.

Ja nie zgłosiłam pracy do konkursu, ale  na wystawie byłam.

I didn't submit any works to the competition, but I took part in the event.

Prace zgłoszone do konkursu były na wysokim poziomie technicznym i artystycznym, tak więc Jury nie miało prostego zadania. Po burzliwych naradach Jury nagrodziło następujące prace:

The technical and artistic level of the patchworks submitted to the competition was high, so the Jury's task was not easy. After intense deliberations the Jury awarded the following works: 

I miejsce: "Semplicita" Joanna S.


II miejsce: "Pod mikroskopem" Marzena L.


III miejsce: "Iluzja" Joanna S.


IV miejsce: "Chromacykle" Małgorzata K.


V miejsce: "Rury - sekcja przyspieszająca" Katarzyna J.


Pozostałe patchworki, które przeszły do II etapu finału:

Other quilts, which passed to the second stage of the final:
















Obecnie wystawę prac konkursowych można obejrzeć w Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie. Wystawa potrwa do 31 października.

Currently, the exhibition can be seen in the Regional Museum in Krasnystaw. The exhibition runs until 31 October.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Spotkanie patchworkowe w maju/ The Patchwork Meeting in May

Co miesiąc, w ostatni czwartek miesiąca w Szkole Patchworku odbywają się spotkania na których się wspólnie szyje. W maju z racji na święto, spotkanie odbyło się w piątek. Ja rzadko bywam a właściwie to drugi raz byłam na takim spotkaniu. Tym razem wspólnie szyliśmy torby, które w lipcu "pojechały" na Festiwal Twórczo Zakręconych w Krasnystawiu.

Each last Thursday of the month there are patchwork meeting at Szkoła Patchworku. During these meetings the participants sew together. In May the meeting ccassionaly was organized on Friday, because of a holiday. I participated in meeting for the second time. This time we sew bags for Festival of the Creative "Crazy" People in Krasnystaw in July.







Nie zdążyłam na spotkaniu uszyć całej torby, wzięłam sobie "pracę domową". Po części dokańczałam ją na jednym z warsztatów patchworkowych u Ewy, a ostatecznie pomogła mi dokończyć ją moja Mama.

I took my bag home, because I didn't manage to finish it at the meeting. Partly I was sewing it during Ewa's weekly patchwork workshops. Finally, my Mum helped me to finish the bag.






piątek, 1 lipca 2016

Wianki na zakończenie Oktawy Bożego Ciała/ The Chaplets at the end of Octave of Corpus Christi


Ten post bierze udział w Link Party organizowane przez  Autorkę bloga Tulipanowiec

To już u mnie zwyczaj, że na zakończenie Oktawy Bożego Ciała święcę wianki. W tym roku miałam pięć : z rumianku, lipy, rozchodnika (upleciony przez moją Mamę), koniczyny i jeden mieszany z chabrem.

It  is my habit for few years that i sacrifice the chaplets at the end of Octave of the Corpus Cristi. This year i had a five made from:  camomile, stonecrop (made by my Mum), clover, linden and one mixed with cornflower.





W weekend byłam nad Narwią i tam narwałam sobie rumianku i chabrów, Mama narwała mi rozchodnika.

While I was by the Narwia, I plucked the camomile and cornflowers. My Mum brought to me stonecrop.




Wianek upleciony przez moją Mamę.
The chaplet made by my Mum.


 W środę ( dzień przed zakończeniem Oktawy) narwałam koniczyny i lipy na osiedlu. Coraz lepiej idzie mi plecenie wianuszków, bardzo jestem z nich zadowolona.

  In wednesday i plucked linden and clover in the neighbourhood. I'm getting beter and better in plaiting. I'm enjoying my chaplets.






piątek, 10 czerwca 2016

Majowe wystawy patchworków

W jeden z majowych weekendów odbyły się w Warszawie dwie wystawy patchworków. Pierwsza wystawa, w ramach Kongresu Kobiet miała miejsce na Torwarze, trwała przez dwa dni: 13 i 14 maja (piątek i sobota). Druga natomiast z okazji Nocy Muzeów, odbyła się w sobotę 14 maja na ul. Jazdów w Muzeum Sztuki Tekstylnej. 
Odwiedziłam obydwie,  na tą na Torwarze ledwie zdążyłam. Zbyt późno się wybrałam - wystawa miała być do 17-tej- ja dotarłam na kwadrans po 16-tej i już było prawie po wszystkim. Ku mojej radości stoisko Stowarzyszenia Polskiego Patchworku jeszcze zastałam. Bardzo się cieszę że dane mi było zobaczyć patchwork uszyty techniką bargello przez Panie ze Stowarzyszenia. Obejrzałam jeszcze kilka innych prac które jeszcze nie zostały schowane.  


Patchwork uszyty techniką bargello przez Panie ze Stowarzyszenia Polskiego Patchworku (strona tutaj)




Inne prace które podziwiałam na Torwarze:





Następnie udałam się spacerkiem na ulicę Jazdów, na drugą wystawę. Ta zaczęła się o godzinie 17, więc byłam jedną z pierwszych zwiedzających.



 Na wystawie zachwyciła mnie różnorodność technik. Miałam okazję podziwiać patchwork pikowany przez Mistrzynię pikowania Wiesławę - Autorkę bloga Quilt and Smile. Wystawa była też okazją do spotkania i poznania nowych koleżanek z Grupy Patchwork po Polsku. 

Wystawa  na ul Jazdów














English translation will be soon.