.


"Zajrzyj w siebie! w twoim wnętrzu jest źródło, które nigdy nie wyschnie jeśli potrafisz je odszukać". Marek Aureliusz

Witam Cię na blogu poświęconym mojej pasji - robótkom ręcznym i wszelkim twórczym poczynaniom :) Mam nadzieje że zostaniesz stałym bywalcem do czego Cię zapraszam.

Welcome to the blog dedicated to my passion- handicrafts and anything creative :) I hope that you wiil be a regular visitor.

Wszystkie zdjęcia prac są mojego autorstwa.Możesz je udostpniać bez mojej zgody. Pamiętaj jednak, żeby podać ich źróło :)

niedziela, 24 stycznia 2016

Wystawa patchworków Ewy

Poprzez grupę na Facebook'u- Patchwork po Polsku dowiedziałam się o wystawie prac Ewy P. autorki bloga Kiltowo. Wystawa miała miejsce w "3 pokojach z kuchnią" w Białołęckim Ośrodku Kultury, jej uroczyste  otwarcie odbyło się 17 listopada 2015 roku.
 Patchworki Ewy zachwyciły mnie kolorystyką i różnorodnością wzorów. Przy okazji dowiedziałam się że Ewa prowadzi w czwartki bezpłatne warsztaty patchworkowe, na które zaczęłam uczęszczać.
Przepraszam że jakość zdjęć jest nienajlepsza, zdjęcia robiłam telefonem.


Mnie szczególnie przypadły do gustu te trzy patchworki:










Moja pierwsza aplikacja

Dzień Niepodległości świętowałam szyjąc. Chciałam popróbować szycie aplikacji. Wyciągnęłam maszynę z lekką dozą niepewności, gdyż było to moje pierwsze szycie po rwie kulszowej i jeszcze nie czułam się całkiem wyleczona.
  Oto efekt moich nieśmiałych prób.
  


sobota, 23 stycznia 2016

Candy- rozdawajka Patchwork Wrocław



Remont, rwa kulszowa i pisanie bloga

W połowie września zaczął się u mnie remont mieszkania.  Więc o szyciu nie było mowy. Z kolei na początku października dostałam ostrego ataku rwy kulszowej. Rwa dokuczała mi ponad miesiąc i musiałam wziąć zwolnienie lekarskie, które przeciągnęło się do trzech tygodni. Wykorzystałam ten czas na nadrobienie zaległości na blogu, napisałam w sumie siedem postów. Od tamtej pory mój blog zaczął "żyć". 
Założyłam go w kwietniu 2012 roku, ale sporadycznie zamieszczałam na nim posty.

Brownie czekoladowe dla Beaty

To moje pierwsze Brownie, które upiekłam dla mojej Koleżanki - Sąsiadki  jako prezent imieninowy. Już dokładnie nie pamiętam skąd wzięłam przepis, ale najprawdopodobniej ze strony Olgi Smile. Brownie wyszło wyśmienite :)


Bukiet na Świeto Matki Boskiej Zielnej

Zwykle kupowałam bukiety do poświęcenia w Święto Wniebowzięcia. Tym razem postanowiłam zrobić taki bukiet sama. Według tradycji taki bukiet robi się z kwiatów, kłosów i ziół. Swój bukiet zrobiłam z kłosów zbóż, mięty, mimozy oraz kwiatów które kupiłam pod cmentarzem. Nie wiem jak te kwiaty się nazywają ale bardzo mi się podobają.



niedziela, 17 stycznia 2016

Sałatka z ogórków i zakwas buraczany

Follow my blog with Bloglovin

W sierpniu dostałam od mojej Cioci 6 kilogramów ogórków. Oczywiście całość przeznaczyłam na moją ulubioną sałatkę ogórki chili.
Ogórki trzeba najpierw pokroić w plastry, zasypać solą, wymieszać i pozostawić na 6 godzin.


 Po tym czasie dodaje się czosnek i chili, zalewa syropem z octu i cukru i olejem. Następnie pozostawia się na 12 godzin i dopiero nakłada do słoików.


 Wyszło mi 14 słoików. 



Zakwas 
Buraczki to u mnie warzywo nr 1. Robię je pod różnymi postaciami: barszcz ukraiński, sałatki i zakwas do picia. 
Na blogu Gotuj zdrowo znalazłam przepis na zakwas. Kupiłam młode buraki i nastawiam. Niestety zbyt długo stały w cieple i złapały pleśń. Ocalał 1 słoik, resztę musiałam wylać. Od następnego razu po dwóch dniach zlewałam i chowałam do lodówki. Lepiej nastawić mniej a często.  





Quiche na spotkanie z Koleżankami

W pierwszą niedzielę sierpnia zaprosiłam do siebie dwie koleżanki. Na tą okazję przygotowałam quiche z pieczoną papryką, pomidorami, kindziukiem i kozim serem według Paskala Brodnickiego. Przepis znalazłam na stronie Kuchnia Lidla

Już raz robiłam ten quiche, jest na prawdę smaczny, polecam. W ogóle quiche to moja ulubiona potrawa. Tym razem zastąpiłam ser typu fromage, serem w plastrach.


Spotkanie nam się udało a quiche bardzo smakowało moim Gościom :) 



sobota, 16 stycznia 2016

Wycieczka do Manufaktury Szkła w Krośnie

W drugą sobotę mojego pobytu w Iwoniczu zorganizowałam sobie wycieczkę do Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie. Bardzo mi zależało na tym żeby zwiedzić Manufakturę Szkła, a sanatorium w którym byłam nie organizowało w tym czasie takiej wycieczki. 
W sobotę po śniadaniu pojechałam busem  do Krosna (16 km, ok 30 min jazdy). Na miejscu byłam przed 11-tą. W Manufakturze Szkła wycieczki zaczynają się o pełnej godzinie, nie można indywidualnie zwiedzać. Grupy wchodzą tylko z przewodnikiem.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od pomieszczenia gdzie wytapia się szkło.

Pan formuje różę

Róża gotowa

Następnie zwiedzaliśmy pracownie obróbki szkła.

Malowanie na szkle

warsztat grawera

 pracownia witrażu



Ciekawostką był mural 3D przedstawiający pracę w hucie szkła.


Oglądaliśmy także film o historii Huty Szkła w Krośnie
oraz liczne ekspozycje wyrobów gotowych.

Jestem zadowolona że wybrałam się do Manufaktury Szkła, bo być tak blisko Krosna i nie odwiedzić tak ciekawego miejsca to grzech.


piątek, 15 stycznia 2016

Urlop w Iwoniczu Zdroju

Na przełomie czerwca i lipca wypoczywałam w sanatorium w Iwoniczu Zdroju.

To piękne uzdrowisko  położone jest w południowo - wschodniej części Polski, w województwie podkarpackim, w Beskidzie Niskim. Iwonicz Zdrój należy do najstarszych polskich uzdrowisk. O leczniczych właściwościach Źródeł pisał Wojciech Oczko, nadworny lekarz Stefana Batorego.

Dobrze mi tam było. Iwonicz urzekł mnie szczególnie  śpiewem ptaków, które świergotały od rana do wieczora. To dzięki nim tam odpoczęłam.
Ale nie tylko, byłam też zachwycona zabytkowymi willami, okolicami oraz malowniczymi krajobrazami.


Plac Dietla z Domem Zdrojowym i willą Bazar

Dom Zdrojowy

 "Stare Łazienki", z tyłu Pijalnia wód

 "Stare Łazienki" i Deptak

Pijalnia wód i Pawilon "Nad Źródłami"

Pawilon Źródła Józef

Sanatorium "Biały Orzeł"

Sanatorium "Pod Jodłą"

 Szlaki turystyczne


W pierwszą niedziele mojego pobytu była organizowana wycieczka na Węgry do Miszkolca na baseny termalne, byliśmy także w regionie Tokaj na degustacji wina.

 Te ciekawe rekwizyty stały przed wejściem na podwórko właściciela piwniczki.

Bardzo mi się podobał dom w którym byliśmy na degustacji.
Piwniczka i specjalnie wyhodowana pleśń na ścianach.

W drodze powrotnej zachwycałam się węgierskimi krajobrazami i pstrykałam fotki.

Zamiast kupować pamiątki, zamówiłam magnesy na lodówkę z własnych zdjęć.